Giełda Samochodowa
 Powrót
Szukaj w publicystyce:    Zaawansowane 

Mała salonka
Wrażenia z jazdy Suzuki Wagon R+
Zbigniew Majerowskiautor: Zbigniew Majerowski
zdjęcia: P Dziendziela
Giełda Samochodowa, nr 68/1998 (331)
z dnia: 13 października 1998 roku
 

Suzuki Wagon R+ jest czymś niezwykłym na polskiej drodze. Przekonałem się o tym podczas jazd testowych, kiedy co chwila ktoś wskazywał na to auto palcem albo podchodził i pytał - co to za samochód?! Ten mikrovan pojawił się w salonach na przełomie sierpnia i września, i dotychczas niewiele egzemplarzy trafiło na drogi. Ze względu na swą niezwykłą sylwetkę, budzi zrozumiałe zainteresowanie. Zapowiadając jego wejście na rynek pisaliśmy, że jest to wagon, choć niekoniecznie salonka. Po jazdach próbnych trzeba jednak stwierdzić, że z uwagi na obfitość wyposażenia, jest to jednak mała salonka.

5-osobowy Wagon R+, jako połączenie mikrovana i małego kombi, jest rozwinięciem produkowanego od 1993 r. japońskiego modelu Wagon R. Suzuki konsekwentnie trzyma się kanciastych kształ- tów. Z przodu charakterystyczne są wielkie oczy reflektorów, z tyłu - na pionowej ścianie - efektowny uchwyt do podnoszenia piątych drzwi.

Jest gdzie pospać

Nowy mikrovan, mimo że krótszy od modelu Alto, wnętrze ma przestronniejsze, m.in. dzięki temu, że przestrzeń silnikowa jest niewielka. Nawet wysokie osoby nie mają szans uderzyć głową w dach. Siedzenia są dość małe. Po rozłożeniu przednich foteli powstaje wygodne miejsce do spania. Na tylnych siedzeniach jest nie za wiele miejsca. Wygodnie mogą podróżować cztery osoby.

Wsiada się i wysiada wygodnie, ułatwia to czworo szeroko otwieranych drzwi. Bagażnik jest średniej wielkości (350 l). Naszej rodzince (ze zdjęć) zmieścił się tam jednak spory wózek dziecięcy. Przestrzeń bagażową można powiększyć, składając tylne siedzenia na płasko (łatwa czynność) do 633 litrów, jak w aucie klasy średniej. Dzięki temu dwie osoby mogą podróżować ze sporym bagażem.

We wnętrzu pasażerowie mają do dyspozycji wiele schowków w tablicy rozdzielczej i pod przednimi fotelami. Przed dźwignią zmiany biegów są dwa uchwyty na napoje (wadą takiego ich ulokowania jest silne nagrzewanie, gdy włączone jest ogrzewanie kabiny). Na drzwiach zastosowano siatki zamiast tradycyjnych kieszeni; są bardziej elastyczne, można do nich włożyć np. butelkę. Na desce rozdzielczej, pod szybą, są spore zagłębienia, w których można położyć drobiazgi przydatne w drodze. Włączniki i wskaźniki są standardowo umieszczone (Suzuki trzyma się konsekwentnie suwakowych przełączników regulacji nawiewu i ogrzewania, mimo że wiele firm stosuje już pokrętła). Niezbyt poręcznie umieszczono tylko włącznik świateł awaryjnych na kolumnie kierownicy - trzeba do niego sięgać przez koło kierownicy. Tapicerka ma dość wesołe wzory.

Bezpieczeństwu pasażerów służą seryjnie montowane belki wzmacniające w drzwiach, pasy bezpieczeństwa z napinaczami (na przednich siedzeniach) i dwie poduszki powietrzne (!).

Nie do szarżowania, lecz na weekend

Suzuki Wagon R+ napędzane jest 1,0-litrowym, czterocylindrowym, 16-zaworowym silnikiem o mocy 65 KM (spora moc jak na taką pojemność skokową), umieszczonym poprzecznie z przodu pojazdu. Posiada on dwa górne wałki rozrządu (DOHC) i wielopunktowy wtrysk paliwa. Główne części tego silnika - głowica, pokrywa głowicy, blok cylindrów - zostały wykonane z aluminium, w celu zmniejszenia masy. Napęd przenoszony jest na przednie koła za pośrednictwem pięciobiegowej, ręcznej przekładni. Biegi przełącza się lekko, dźwignia zawsze trafia we właściwe położenie.

Auto rozpędza się do prędkości 145 km/h, zużywając średnio 6,0 litrów paliwa na 100 km. Przyspieszanie od 0 do 100 km/h trwa około 14 sekund (z czterema dorosłymi osobami, dzieckiem i ładunkiem na pokładzie, czas ten wydłuża się do blisko 20 sekund. Tak więc nie poszarżujemy tym autem, bo też nie jest ono do szarżowania, lecz raczej do rodzinnego wyjazdu na weekend.

Niewielki rozstaw osi powoduje, że autko trochę podskakuje na nierównościach. Na jezdni z koleinami odczuwa się niewielkie tzw. myszkowanie. Natomiast zupełnie przyzwoicie zachowuje się na zakrętach, choć patrząc na wysoką sylwetkę można by przypuszczać, że ich pokonywanie z większą prędkością będzie trudne. Wewnątrz jest dość cicho, silniczek trochę bzyczy, ale dźwięk jest "lekkostrawny". Bardzo dobrze wyciszono dźwięki dochodzące od kół - kiedy jedzie się na luzie, nie słychać dźwięków wywoływanych oporem toczenia, a jedynie szum powietrza na karoserii. Auto trzyma się nadanego kursu.

Dzięki średnicy zawracania wynoszącej 9,6 m jest to dobre auto do jazdy miejskiej. Manewrowanie na parkingach i w ciasnych uliczkach ułatwia, oferowane w wyposażeniu standardowym, elektryczne wspomaganie kierownicy. Rzadko się zdarza, aby tak lekko obracało się koło kierownicy. Wspomaganie zaopatrzone jest w elektryczny czujnik prędkości, stanowiący rzadkość w tej klasie samochodów. Czujnik pozwala na działanie wspomagania w zależności od prędkości jazdy, które ułatwia jazdę w mieście i nie zwiększa zużycia paliwa, tak jak tradycyjne, hydrauliczne.

Ciekawostką jest melodyjka, która zaczyna grać w momencie włączenia wstecznego biegu. Jest to dobre ostrzeżenie dla innych użytkowników drogi, wszak wiadomo, że manewr cofania jest jednym z najtrudniejszych. Z tzw. bajerów można wymienić jeszcze samoblokujące się zamki po uruchomieniu silnika.

Wyposażenie

Auto ma seryjnie montowane m.in. wspomaganie kierownicy, dwie pełnowymiarowe poduszki powietrzne, elektrycznie sterowane lusterka i szyby, centralny zamek, dzielone oparcie tylnych siedzeń, immobiliser, instalację radiowo-antenową, obrotomierz, zegar elektroniczny, przyciemniane szyby, wycieraczkę i ogrzewanie tylnej szyby, zderzaki w kolorze nadwozia, listwy boczne, ozdobne kołpaki, dodatkową lampę stopu, regulację wysokości reflektorów.

Wyposażenie opcjonalne: ABS, klimatyzacja, radioodtwarzacz, aluminiowe felgi.

Za udogodnienia trzeba płacić

Ceny Wagonu R+ zależą od rodzaju lakieru nadwozia. Najtańsze są auta białe i bordowe - 39,9 tys. zł. Za metaliki trzeba zapłacić 40,5 tys. zł. Za pojazd dobrze "wypasiony", z ABS-em, klimatyzacją i metalicznym lakierem płaci się już 45,9 tys. zł. Zapowiadało się, że nowy model Suzuki będzie konkurentem wprowadzonego w tym samym czasie do sprzedaży Hyundaia Atosa. Jednak Wagon R+ jest autem bogato wyposażonym i droższym od Atosa, więc trudno mówić o bezpośredniej konkurencji. Na Zachodzie takie auta są już dość modne. W Polsce są jeszcze ze zdziwieniem oglądane, ale pewnie wkrótce przyjdzie ich czas i na naszym rynku.


Długość/szerokość/wysokość (mm)3.410/1.575/1.705
Rozstaw osi (mm)2.335
Masa własna/dopuszczalna całk. (kg)845/1.330
Pojemność skokowa silnika (ccm)996
Moc (KM) przy obrotach na minutę65/5.700
Maks. moment (Nm) przy obr./min.81/3.300
Prędkość maksymalna (km/h)145
Zużycie paliwa 90/120/miasto (l/100 km)5,0/6,0/7,6
Pojemność bagażnika (l)350/633
Rozmiar opon165/70 R13 77S
Hamulce - przód/tyłTarczowe wentylowane/bębnowe
Minimalny promień zawracania (m)4,8
Zawieszenie - przód/tyłMcPhersony sprężyny śrubowe/ wahacze wzdłużne i wleczona oś



Dodatkowe zdjęcia:





    
PowrótWersja do drukuZapisz artykułWyślij artykuł znajomemu

REKLAMA