Giełda Samochodowa
 Powrót
Szukaj w publicystyce:    Zaawansowane 

Minivan nie musi być wielki
Wrażenia z jazdy MITSUBISHI SPACE STAR
Zbigniew Majerowskiautor: Zbigniew Majerowski
zdjęcia: Marek Ocalewski
Giełda Samochodowa, nr 19/1999 (371)
z dnia: 12 marca 1999 roku
 

W lutym na polskim rynku zadebiutował, produkowany w Holandii, Mitsubishi Space Star. Do jazd testowych otrzymaliśmy auto z silnikiem 1,3 litra.

Europejski Space Star rozszerzył paletę aut marki Mitsubishi ze "Space" w nazwie (oznacza: przestrzeń). Dotychczas oferowane były większe - Space Runner, Space Wagon i Space Gear. Może on służyć nie tylko jako auto rodzinne, lecz także jako pojazd do przewożenia towaru w small biznesie (ma homologację importera jako samochód osobowy i dostawczy). Auto zostało zaprojektowane specjalnie z myślą o rynku europejskim. Łączy w sobie cechy samochodu rodzinnego z klasy kompakt i modnego obecnie minivana. Jest to pięciomiejscowy minivan, który ma konkurować z Renault Scenikiem, Mercedesem A, Fiatem Multiplą, czy też Oplem Zafirą.

Space Star jest zgrabny. Wygląda trochę jak powiększony VW Golf. Projektanci nie podporządkowali się do końca panującej modzie i nie zaokrąglili go aż tak bardzo - karoseria ma trochę ostrych linii. Mimo to nadwozie ma opływowe kształty. Samochód budzi zaciekawienie na ulicy - wszak jeszcze niewiele egzemplarzy trafiło do klientów.

Dla pięciu osób

Kompaktowe wymiary auta zapewniają dla pięciu osób wystarczającą ilość miejsca w środku. Dzięki podwyższonej sylwetce samochodu można było wygospodarować więcej miejsca na nogi i głowę, odpowiednio ustawiając fotele. Dlatego pozycja pasażera jest bliższa krzesłu niż leżakowi. Na przednich fotelach siedzi się bardzo wygodnie, lepiej niż w przeciętnym aucie kompaktowym, z tradycyjnym nadwoziem. Z przodu jest bardzo przestronnie, jak na tę klasę pojazdu, z tyłu już nie tak. Pasażerowie na tylnej kanapie mają tyle miejsca, ile można się spodziewać w aucie klasy C. Na plus odnotujmy trzy zagłówki tylnej kanapy i pas trzypunktowy także dla osoby siedzącej w środku. Oparcie tylnej kanapy jest dzielone, co umożliwia przewóz długich przedmiotów. Nie można jednak wyjmować osobno foteli z tyłu, jak w Sceniku. Rząd tylnych siedzeń, z regulowanym pochyleniem oparcia można przesuwać o 15 cm, a także rozłożyć, tworząc płaską podłogę w przestrzeni ładunkowej. Bagażnik, z podstawowej - średniej jak dla auta kompaktowego - pojemności 370 litrów, można powiększyć do 450 litrów, przesuwając tylną kanapę do przodu. Po całkowitym jej złożeniu uzyskujemy przestrzeń ładunkową o pojemności 1.370 litrów i długości 1.420 cm. Nie ma więc problemu z przewiezieniem na przykład roweru przy częściowym złożeniu oparcia tylnej kanapy, łamanej w proporcjach 3:2.

Co widać i czuć za kierownicą

Deska rozdzielcza, wybrzuszona, przypomina trochę konstrukcje aut szosowo-terenowych, takich jak np. Toyota Land Cruiser. Sprawia wrażenie solidności i ogromu całego pojazdu. Za kierownicą ma się wrażenie, że prowadzi się szosowy krążownik. Z drugiej strony, projekt deski i wykończenie wnętrza nie jest tak dopieszczone jak np. w Sceniku. Pokrętła nawiewu są prościutkie, tworzywo, którym wykończono deskę jest twarde, ale za to solidne. Kilka zmyślnych schowków wyłożono wewnątrz miękkim materiałem, dzięki czemu włożone tam drobiazgi nie stukają podczas jazdy. Zegary na tablicy wskaźników (z obrotomierzem) są okrągłe, klasycznie. Atrakcyjnym uzupełnieniem instrumentów pokładowych jest wyświetlacz komputera, umieszczony nad centralną konsolą - w wersji standardowej pokazuje temperaturę na zewnątrz, chwilowe zużycie paliwa i czas. W zestawie z firmowym radiem wyświetla jeszcze funkcje tego radia i może pokazywać średnie zużycie paliwa, co jest oczywiście bardziej przydatne, niż cyferki, które migają po każdym ruchu pedałem gazu.

Łatwo zająć wygodną pozycję za kierownicą, dzięki regulowanej wysokości fotela, reguluje się też ustawienie kierownicy oraz kąt nachylenia zagłówków. Prowadzenie tego auta jest łatwe także dla delikatnych, damskich rączek, bo wspomaganie kierownicy działa bez zarzutu, biegi też wybiera się dokładnie. Tylko dźwignia zmiany biegów i pedał sprzęgła mogłyby chodzić nieco lżej. Na kierownicę nie przenoszą się wibracje z układu jezdnego; można je odczuć tylko czasem podczas hamowania.

Silnik mały, a mocny

Space Star może być napędzany jednym z dwóch silników: znaną już z Carismy jednostką 1.8 GDI (125 KM) lub mniejszym, 16-zaworowym silnikiem 1.3 (1.299 ccm), z wielopunktowym wtryskiem paliwa, który rozwija moc 86 KM. My jeździliśmy autem z tym mniejszym silnikiem.

Jednostka ta zapewnia temu autu wystarczającą dynamikę. Według danych fabrycznych, pozwala na przyspieszenie do 100 km/h w ciągu 13,4 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 170 km/h. Z tym napędem auto jest oszczędniejsze niż z silnikiem 1.8 GDI.

Sprawdzaliśmy podane parametry. Z trzema osobami na pokładzie, już przy pierwszej próbie osiągnęliśmy "setkę" w ok. 14 sekund. Łatwo też osiągnąć deklarowaną prędkość maksymalną, można ją nawet przekroczyć, tylko że nie ma gdzie z takimi prędkościami jeździć. Tak więc informacje producenta są rzetelne.

Nie jest to głośny samochód, ale naszym zdaniem jednostka napędowa mogłaby być jeszcze lepiej wyciszona. Być może mieliśmy wrażliwe uszy po wcześniejszej jeździe Oplem Astrą... Zapewne też wyraźniej słychać silnik dlatego, że od kół w Space Starze nie dochodzą prawie żadne odgłosy.

Usportowione zawieszenie

Zawieszenie, w którym zastosowano z przodu kolumny McPhersona, z tyłu multi-link, raz bardzo nam się podobało, a innym razem trochę kręciliśmy nosem. Na pewno zapewnia ono pojazdowi bardzo dobrą stabilność. Mimo, że jest to dość wysokie auto, zakręty można nim pokonywać z dużymi prędkościami. Zachowuje znakomitą stabilność nawet przy prędkości 180 km/h. Jednak podczas jazdy po drodze z płyt betonowych (jumbo) dało się odczuć, że zawieszenie jest trochę twarde.

Montowany standardowo ABS ułatwia wyhamowanie w sytuacjach awaryjnych. Co istotne, próg zadziałania ABS-u dobrano tak, aby nie włączał się niepotrzebnie przy każdym, mocniejszym przyciśnięciu pedału hamulca, co zdarza się niektórym samochodom.

Space Star został dobrze dostosowany do ruchu miejskiego. Jego zwarta bryła, skuteczne wspomaganie kierownicy oraz niewielki (4,8 m) promień zawracania sprawiają, że auto jest wygodne do manewrowania.

Porównajmy z konkurentem...

Space Star jest autem średniej wielkości, nieco mniejszym od Scenika, od którego jest krótszy o 10 cm, węższy o 2 cm i niższy o 8,5 cm. Model Mitsubishi ma też mniejszy od francuskiego konkurenta o 8 cm rozstaw osi, jest lżejszy o prawie 100 kg i ma mniejszy o około 40 l bagażnik. Jednak z silnikiem 1.3 dorównuje osiągami swojemu konkurentowi, napędzanemu jednostką 1.6. Jest to zasługa nie tylko mniejszej masy pojazdu, lecz także znakomitego silnika, który ze znacznie mniejszej pojemności uzyskuje moc zbliżoną do mocy jednostki Scenika. Zapewniając taką samą prędkość maksymalną i podobne przyspieszenie, jednostka napędowa Space Stara jednocześnie zużywa mniej paliwa. Ceny tych samochodów są zbliżone. Najtańszy Space Star kosztuje ok. 54 tys. zł. Który zatem wybrać? Zależy co kto preferuje...


 Mitsubishi Space Star 1.3Renault Scenic 1.6
Długość (cm)403413
Szerokość (cm)170172
Wysokość (cm)151,5160
Rozstaw osi (cm)250258
Pojemność bagażnika (l)370/1.370410/1.800
Pojemność silnika (ccm)1.2991.598
Moc (KM ? obr.)86 - 6.00090 ? 5.000
Moment (Nm ? obr.)117 ? 3.000137 ? 4.000
Masa własna (kg)1.1201.220
0-100 km/h (s)13,413,7
Prędkość maks. (km/h)170170
Zużycie paliwa - średnio w teście (l/100 km)7,78,5

PowrótWersja do drukuZapisz artykułWyślij artykuł znajomemu

REKLAMA