Giełda Samochodowa
 Powrót
Szukaj w publicystyce:    Zaawansowane 
Test samochodu
Prywatny czołg
Wrażenia z jazdy Nissanem Patrol GR 3.0
autor: Rafał Jemielita
zdjęcia: autor, Nissan
Giełda Samochodowa, nr 71/2002 (726)
z dnia: 10 września 2002 roku
 
Nissan Patrol GR Łączna ocena testowanego modelu 18/24
Nissan Patrol GR Łączna ocena testowanego modelu 18/24
Samochód efektowny, rzucający się w oczy, ale słabe rozwiązania wnętrza Design 4
Samochód efektowny, rzucający się w oczy, ale słabe rozwiązania wnętrza Design 4
Pracuje kulturalnie, ale jest zbyt słaby Silnik 4
Pracuje kulturalnie, ale jest zbyt słaby Silnik 4

W tej rubryce rzadko opisujemy auta używane. Dziś test prywatnego Nissana, którym przejechaliśmy kilkanaście tysięcy kilometrów po bezdrożach Rosji.

Floty testowe importerów pełne są nowych samochodów - pachnących, wysprzątanych, właściwie poskręcanych i sprawdzonych w serwisie. Trudno znaleźć w nich wady, bo w pojazdach wprost z salonu awarie zdarzają się niezmiernie rzadko, zaś auta testowe znikają z "press-parków" po przejechaniu 30-50 tys. km. Dlatego nasz dzisiejszy test jest nietypowy - auto ma na liczniku 100 tys. km i jest serwisowane jak każdy innych samochód "z ulicy".

Design

Patrol GR od rozpoczęcia produkcji należy do najdroższych i najlepiej wyposażonych terenowych Nissanów. Prawdziwy przełom przyniósł najnowszy GR - największy (nie licząc konstrukcji amerykańskich - Lincolna Navigator czy Hummera) samochód terenowy oferowany obecnie w Europie. GR wygląda rzeczywiście imponująco - jest wielki niczym czołg, masywny, żeby nie powiedzieć - zwalisty. Jeśli chodzi o linię - nie ma wątpliwości: za design Patrolowi GR można wystawić szóstkę. Niestety, w imponującej karoserii kryje się banalne wnętrze - szare plastiki, a na nich coś, co przypomina drewniane wstawki, do tego konsola jak w autach z lat 80. Tu można się było bardziej wysilić.

Pragnienie

Silnik wysokoprężny, trzylitrowy, z turbodoładowaniem. Pod maską Nissan kryje ładną plastikową osłonę, zaś w komorze wszystko szczelnie wypełniają różne skomplikowane mechanizmy. Wygląda to poważnie (żeby nie powiedzieć - groźnie), ale pod nogą GR jest oporny niczym muł. Patrol nie należy do samochodów dynamicznych. Jak się w końcu te dwie tony rozpędzi, można nim pojechać całkiem żwawo (160 km/h), ale kłopot z przyspieszaniem od 0-100 km/h potrafi zdenerwować nawet kierowcę flegmatyka. Patrol ospale reaguje na gaz - "setkę" na prędkościomierzu zobaczymy dopiero po 15 sekundach.

Za kierownicą

Patrol to duże auto, ale jego wnętrze jest zaskakująco małe - nie znaczy to, że brakuje w GR miejsca, ale na dłuższą metę można odnieść wrażenie, iż w środku jest ciasnawo. Niby do wnętrza wchodzi kierowca i czworo pasażerów, ale nad ich głowami do linii dachu jest tylko od kilku do kilkunastu centymetrów. Gorzej jest zwłaszcza z przodu - kierowcy o wzroście 190 cm niemal dotykają głowami tapicerki, bo przestrzeń o parę centymetrów ogranicza mechanizm suwanego, elektrycznego dachu. Z tyłu jest trochę wyżej. W testowanym przez nas samochodzie siedzenia miały pokrycie skórzane. Szare, eleganckie, pachnące, ale w jeździe terenowej zupełnie nieprzydatne. Skóra jest śliska, siedzenia w związku z tym nie "trzymają" w zakrętach, zaś spocony kierowca, który w upale się do nich "klei", na pewno przeklnie w duchu swój wybór. W terenie lepszy jest welur, tapicerka z grubodzianego materiału, albo - co najłatwiejsze w utrzymaniu czystości - skajopodobne tworzywo sztuczne (do niego też się jednak można przykleić). Pozycja za kierownicą Patrola jest wygodna - siedzi się wysoko, dostęp do większości przełączników jest łatwy, a dzięki dużym lusterkom widoczność we wszystkich kierunkach wręcz idealna. Jedynie do umiejscowienia konsoli i wydajności elektronicznej klimatyzacji można mieć zastrzeżenia. Patrol GR może być lub ręczną skrzynię lub ręczną skrzynię biegów (manualną miał testowany egzemplarz). W obydwóch stosowane są pokaźnych rozmiarów lewarki z dość długim skokiem. Kierowca, który ma duże dłonie, może bezwiednie wyłączać "klimę" przy zmianie poszczególnych przełożeń. W upale nawet przy minimalnej temperaturze wnętrze bardzo szybko się nagrzewa, a klimatyzacja nie nadąża z jego wychładzaniem.

Wróćmy jeszcze na chwilę do siedzeń - są wygodne, ale zdecydowanie zbyt miękkie ('kanapowate'). W jeździe na codziennym dystansie kilkuset kilometrów ta miękkość bardzo przeszkadza - kręgosłup kierowcy bardzo szybko się męczy i zaczyna nieznośnie boleć. Na koniec tej listy wad trzeba dodać, że w pojeździe wykorzystywanym w specyficznych i tak często zmieniających się warunkach, na wierzchu deski rozdzielczej powinien się znaleźć dodatkowy schowek, gdzie można byłoby położyć mapę, GPS albo telefon. Szerokie kieszenie w drzwiach, schowek w konsoli pomiędzy siedzeniami i w desce rozdzielczej to zdecydowanie za mało.

Patrol po bezdrożach

Wielkie auto, duży skok zawieszenia, solidna konstrukcja, głębokość brodzenia - 70 cm. To wszystko powoduje, że Patrol GR nieźle daje sobie radę w terenie. I rzeczywiście - dziury, błoto, kamienie nie powstrzymują terenowego Nissana, nawet gdy założymy opony szosowe. BF Goodrich Macadam (takie gumy założono na GR przed wyjazdem do Rosji) na głębokie błoto jednak nie wystarczają - bieżnik jest zbyt płytki i szybko się zakleja. Na szosie Macadamy radzą sobie jednak bez kłopotów, są tylko nieco zbyt miękkie i dlatego łatwo się dziurawią. Zawieszenie Patrola pracuje nieco hałaśliwie, dobrze wybiera przeszkody, ale szybko wpada w wibracje.

Niedopuszczalne

O relingach w Nissanie Patrolu nie da się powiedzieć delikatniej niż 'beznadziejne'. Od samochodu terenowego jego właściciel oczekuje bowiem funkcjonalności w każdych warunkach. Na bagażniku wozi się przedmioty nadwymiarowe i ciężkie. Tymczasem na dachu Patrola GR przewieźć można najwyżej narty lub rowery. Po zapakowaniu aluminiowych trapów, które służą do wyjeżdżania z błotnistych opresji, relingi na dachu GR natychmiast się oderwały. Przy bliższej ocenie okazało się, że są przyklejone silikonem i zabezpieczone tylko jedną śrubą. Wstyd.

Nie mniej denerwująca jest kiepska izolacja cieplna tunelu, który kryje skrzynię biegów. Po kilkudziesięciu minutach wydaje się, że GR wyposażono w dodatkową nagrzewnicę - z okolic prawego kolana kierowcy dosłownie bije gorąco. W efekcie zmniejszamy temperaturę w klimatyzacji, otwieramy okna - rośnie zużycie paliwa, a nasi pasażerowie ryzykują przeziębienie. Bez sensu, odrobina pianki termoizolacyjnej załatwiłaby sprawę.

Podsumowanie

Po ostrych słowach czas na pochwałę. Nissan Patrol GR to samochód dobrze wyposażony. W standardzie otrzymujemy m.in. dwie poduszki powietrzne, ABS, klimatyzację, elektryczne szyby z przodu i z tyłu, elektryczny szyberdach. Ale wóz jest w szczegółach niedopracowany i niezbyt dynamiczny. Z kolei nie można mu odmówić dzielności w terenie. Z pokonaniem dróg Rosji każdy inny (czytaj "zwykły osobowy") samochód mógłby mieć trudności. A Nissan - mimo wad - dojechał bez kłopotów.


Porównanie danych technicznych
MarkaNissan Patrol GR 3.0 DDTiMitsubishi Pajero 3.2 Di-D (osobowy)
Pojemność silnika (ccm)2.9533.200
Moc (KM) przy obr./min158 - 3.600161 - 3.800
Maks. moment obrotowy (Nm) przy obr./min354 - 2.000373 - 2.000
Prędkość maksymalna (km/h)160170
0-100 km/h (s)15,4 - dane fabryczne12 - dane fabryczne
Masa własna (kg)2.3352.155
Długość/szerokość/wysokość (mm)5.010 / 1.930 / 1.8554.795 / 1.845 / 1.855
Maks. poj. bagażnika po złożeniu siedzeń (l)2.2281.700
Średnie testowe zużycie paliwa (l/100 km)11b. d.
Cena (tys. zł)198215,8

ZaletyWady
1. Pełne wyposażenie.1. Wydostawanie się ciepła z okolic skrzyni biegów.
2. Dynamiczna sylwetka.2. Skrajnie delikatne relingi dachowe.



Dodatkowe zdjęcia:





    
PowrótWersja do drukuZapisz artykułWyślij artykuł znajomemu

REKLAMA