adMoto.pl



Dziewczyna zdobywa męski świat
Małgosia Rdest - portret zawodniczki
autor: S. Jaroszyński
zdjęcia: materiały producentów, Newspress
Giełda Samochodowa, nr 1709
z dnia: 1 maja 2015 roku
 
Trzymamy kciuki za Gosię. Chcemy kobiety-Polki w F1
Trzymamy kciuki za Gosię. Chcemy kobiety-Polki w F1
Pasja, hobby, codzienność - Gosia Rdest ma dopiero 22 lata i wielką karierę przed sobą
Pasja, hobby, codzienność - Gosia Rdest ma dopiero 22 lata i wielką karierę przed sobą
Wyścigowy "warsztat pracy"
Wyścigowy "warsztat pracy"

W zdominowanym przez mężczyzn świecie sportów motorowych niezbyt często spotyka się kobiety za kierownicą. Jednak w ostatnich latach coraz więcej pań próbuje swoich sił w motosporcie. Jedną z nich jest 22-letnia Małgosia Rdest. W 2011 roku na gokartach sięgnęła po tytuł mistrzyni Polski i na tym nie poprzestała. Dzisiaj ściga się w dwóch poważnych pucharach i ma apetyt na dalsze zwycięstwa.

Jak się zaczęło zamiłowanie Małgosi do szybkich maszyn? Tak jak u większości z nas. Najpierw, jeszcze w przedszkolu, "kręciła kółkiem" na kolanach u taty. Potem dostała swój pierwszy samochód... elektryczny. Wspomnienie tego pięknego żółtego Jeepa dla dzieci do dziś budzi uśmiech Małgosi. Jeździła nim całymi dniami, a fascynacja autami - nie przeszła. Jedno z pierwszych wspomnień dotyczących ścigania to wycieczka na nieistniejący już tor "Imola" w Piasecznie pod Warszawą. Gosia po raz pierwszy usiadła tam za kierownicą gokarta. Po kilku wizytach zaczęła "wykręcać" coraz lepsze czasy. Talent dziewczynki dostrzegł trener i zasugerował, że warto zacząć ścigać się na poważnie. I tak młoda zawodniczka zaczęła jeździć w Lidze Gokartowej Amatorów. Dość szybko przyszły pierwsze miejsca na podium. Oczywiście Gosia - jak każdy młody kierowca - marzyła, aby jak najszybciej zdobyć prawo jazdy. Nie czekała z tym do swojej "osiemnastki". Gdy tylko skończyła 16 lat, od razu przystąpiła do egzaminu na prawo jazdy kategorii B1. Oczywiście zdała za pierwszym podejściem.

Gokarty i Formuła 4

Małgosia ma koncie ponad 40 startów w zawodach kartingowych kategorii KF 2. Przez wiele lat jej trenerem, mechanikiem i dobrym duchem był Kornel Lenartowicz, o którym zawodniczka wyraża się w bardzo ciepłych słowach. Już w 2011 roku zdobyła tytuł Mistrza Polski w kategorii KF2. W tym samym roku zaczęła się ścigać we włoskiej lidze kartingowej, gdzie świetnie się zaprezentowała (wywalczyła pierwsze miejsce w 21. Trofeo d'Autunno w kategorii KF2). Kolejny sukces to trzecie miejsce w czwartej rundzie Mistrzostw Włoch w kategorii KF2. Następnym krokiem była Formuła 4. W sezonie 2012 Gosia zaczęła starty w BRDC Formula 4 - brytyjskich mistrzostwach F4. Tam pokazała nieustępliwość i wolę walki. Ukończyła sezon wyścigowy z nagrodą "Who Zooms Award", którą przyznaje się za największą ilość wyprzedzeń w sezonie. W ciągu całego sezonu aż 72 razy skutecznie zaatakowała rywali na torze. Rdest jeździ agresywnie - komentowano.

VW Castrol Cup

Kolejne wyzwanie Małgosi - patrząc chronologicznie - to starty w VW Castrol Cup. Auta, którymi zawodnicy ścigają się w tym pucharze, znacznie się różnią od maszyn z Formuły 4. Po swoim pierwszym wyścigu za kierownicą VW Golfa Małgosia wspominała: - Golf w porównaniu do F4 jest dużo wolniejszy, ale nie zawsze o prędkość chodzi, czuć w nim również brak aerodynamiki. Golf to jednak nie jest niewinne auto. Napędzany dwulitrowym silnikiem, dysponuje mocą 260 KM (310 koni z tzw. Push-to-Pass, czyli kontrolowanym elektronicznie przyrostem mocy; czas i częstotliwość użycia systemuy "P-to-P" jest limitowany).

W poprzednim sezonie cała energia naszej zawodniczki skupiała się na startach w VW Castrol Cup. Z dobrym skutkiem, bo Małgosia ukończyła rywalizację na 14. pozycji w klasyfikacji generalnej. Jak sama mówi: - W ciągu całego roku wiele się nauczyłam, zwłaszcza jeśli chodzi o ściganie się autem przednionapędowym. Było wiele emocjonujących momentów, które z pewnością zaowocują w przyszłości.

Gosia Rdest brała także udział w wyścigach Scirocco R-Cup. Zawodnicy w tym pucharze ścigają się maszynami o jednakowych parametrach. VW Scirocco to obecnie najbardziej ekologiczne auto wyścigowe (2-litrowy silnik TSI Volkswagena jest napędzany sprężonym gazem ziemnym CNG, co zapewnia zmniejszenie emisji CO2 nawet o 80% w porównaniu do aut zasilanych paliwami konwencjonalnymi; Scirocco na tor ma 235 KM i imponujące 275 Nm momentu obrotowego).

Nowe wyzwania

Pod koniec ubiegłego roku Małgosia jako pierwsza Polka wystartowała na indyjskim torze Buddh International Circuit. Tym razem wzięła udział w trzeciej rundzie Volkswagen Polo R Cup, zasiadając za kierownicą szybkiego VW Polo. Nasza zawodniczka świetnie wypadła w tych zawodach, zajmując w trzech kolejnych wyścigach drugie, szóste i czwarte miejsce. Tegoroczny sezon Małgosia rozpoczęła od prawdziwego wyzwania. Wzięła udział w wyścigu 24-godzinnym Hankook 24h w Dubaju - jako jedyna kobieta w zespole czterech kierowców Gosia prowadziła VW Golfa TDI. Mimo słabszej specyfikacji samochodu, dzielnie stawiła czoła mocniejszym rywalom. Ostatecznie zespół Małgosi zajął dziewiąte miejsce w klasie A2 i 51. w klasyfikacji ogólnej. Podczas wyścigu nie brakowało dramatycznych momentów i nie obyło się też bez poważnych usterek. Małgosia wspomina: - Dość długo utrzymywaliśmy się w okolicach 4-5 miejsca w klasie, rywalizacja przebiegała dość kontaktowo. Jednak ukręcona półoś i awaria trzeciego biegu kosztowały nas utratę kilku pozycji. W czasie całego 24-godzinnego wyścigu zespół pokonał w sumie 482 okrążenia. Polska zawodniczka prowadziła maszynę zespołu przez trzy dwugodzinne zmiany. Szczególnym wyzwaniem była jazda w nocy. Na torze w Dubaju oświetlona jest jedynie prosta startowa. Po zmroku trzeba się ścigać w oślepiających światłach samochodów rywali.

Skoncentrowana na wyniku

Wielu z czytelników zapewne spyta, jaka jest Małgosia. Można pomyśleć, że dziewczyna, która tak dzielnie poczyna sobie na torach wyścigowych, musi być bardzo poważna i skupiona. Pozory jednak mylą. Gosia to piękna 22-letnia kobieta. Na torze Małgosia zamienia się w twardego wojownika. Walcząc o setne sekundy potrafi zaryzykować i pojechać naprawdę agresywnie. Jednak sporty motorowe to nie tylko agresywna jazda podczas wyścigu. To także umiejętność przewidywania i logicznego myślenia. To cechy konieczne, aby wybrać najlepszą taktykę na wyścig. Dobry kierowca musi także świetnie znać swoją maszynę. Ścisła współpraca z mechanikami i długie godziny testów, aby jak najlepiej przygotować samochód do zawodów to codzienność kierowcy wyścigowego. Na szczególne uznanie zasługuje umiejętność Małgosi jazdy samochodami różnego typu. Pomiędzy gokartami i maszynami Formuły 4, a pucharowymi Volkswagenami jest naprawdę wiele różnic technicznych. Najważniejsza to napęd. Gokarty mają tylny napęd. Auta jakimi teraz ściga się Małgosia mają napędzane przednie koła. Technika prowadzenia tych maszyn jest zupełnie inna.

Aby się wdrożyć trzeba najpierw zapomnieć o starych nawykach i wypracować sobie nowe. To trudne zadanie. Aby odnosić sukcesy na torze trzeba też wytrzymać fizycznie trudy wyścigu. Samochody wyścigowe nie mają klimatyzacji. Podczas wyścigu panuje w nich wysoka temperatura. To ekstremalnie trudne warunki pracy dla ludzkiego organizmu. Dlatego kierowca wyścigowy musi mieć dobrą kondycję i wytrzymałość. Małgosia trenuje cztery razy w tygodniu na siłowni. Na szczęście, jak sama mówi, bardzo lubi wysiłek fizyczny. Z przyjemnością chodzi na salę treningową. Poddaje się także treningowi psycho-motorycznemu oraz ćwiczeniom na koncentrację. Uprawia też biegi (szczególnie lubi biegi górskie i półmaratony) - to jej hobby. Na deser... strzelanie. Małgosia bardzo lubi odwiedzać strzelnicę, bo traktuje to jak relaks.

Rdest także w Audi

W tym sezonie oprócz VW Golf Cup Małgosia wystartuje w Audi Sport TT Cup. Puchar Audi Sport TT zastępuje Scirocco R-Cup jako seria towarzysząca DTM. Osiemnastu kierowców podejmie rywalizację wyścigową wersją nowego Audi TT o podstawowej mocy 310 KM (z doładowaniem "push to pass" 340 KM). Dla Małgosi to nowe wyzwanie. Audi TT to auto znacznie szybsze niż Golf. "Tetetka" - budowana od podstaw jako samochód wyścigowy - jest bardzo wymagająca dla kierowcy.

Obydwa puchary składają się z dwunastu wyścigów. Małgosia będzie więc startowała w 24 wyścigach w sezonie. To bardzo duży wysiłek nawet dla doświadczonych zawodników. Małgosia jednak nie traci optymizmu: - Audi TT Cup to wspaniały puchar z dobrą oprawą medialną. Ogromnym plusem serii są starty wraz z DTM, co jeszcze bardziej podnosi jej prestiż. Zakwalifikować się do Audi Sport TT Cup nie jest łatwo. Chęć startów zgłosiło 165 kierowców. Zakwalifikowano osiemnastu, więc to naprawdę duży sukces Małgosi:

- Selekcja kierowców przebiegała w kilku etapach i była rozpatrywana przez specjalną komisję, ocenie podlegało sportowe CV zawodnika czyli jego wyścigowy staż, mieliśmy również rozmowy kwalifikacyjne. Ogromnie cieszę się, że ze 165 aplikacji znalazłam się w szczęśliwej osiemnastce.

Gosi bardzo pomaga jej tata Krzysztof Rdest. To on od samego początku zachęcał ją do treningów. Podczas naszej rozmowy Gosia wielokrotnie podkreślała, że rola ojca w jej karierze jest nie do przecenienia. Oprócz startów Małgosia znajduje czas na studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie uczy się na Wydziale Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Czas wolny? Pasje, sport, przyjaciele i... 211-konny Mini w wersji John Cooper Works. Właścicielka nazywana go czule "cukiereczkiem" i bardzo o niego dba.

Przed Małgosią bardzo intensywny sezon wyścigowy. To duże wyzwanie, ale też szansa na kolejne sukcesy i doświadczenia. Dalekosiężnym celem Małgosi jest oczywiście start w Formule 1. Jeśli w dalszym ciągu będzie tak konsekwentnie do tego dążyła, za kilka lat będziemy mieli Polkę w "królewskiej formule". Trzymamy za to kciuki!




Dodatkowe zdjęcia: